12/11/2013

O tym jak zniechęcić klienta do marki, czyli dziwne decyzje Pierre Rene




Nie rozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem polityki niektórych firm. Do tej pory sądziłam, że każdemu zależy zarówno na zysku, jak również na zadowoleniu klientów i dobrej opinii na temat marki. Nie myślałam jednak, że kosztem robienia owych klientów najzwyczajniej w konia. Zapraszam Was dziś na krótką historię o tym, jak Pierre Rene zniechęciło mnie do siebie zanim jeszcze zaczęłam używać ich kosmetyków.

12/09/2013

All I want for Christmas is...

Odwiedził Was w tym roku Mikołaj? A może czekacie na Śnieżynkę/Gwiazdkę/Gwiazdora lub inne, niosące masę podarków postaci?  U mnie co prawda brodaty święty był, jednak w jego worku nie znalazłam moich wymarzonych prezentów. Stworzyłam zatem listę rzeczy, które chciałabym znaleźć pod choinką. Muszę przyznać, że popuściłam nieco wodze fantazji, jednak przecież pomarzyć zawsze można.

12/07/2013

Mocno inspirowane czy w całości skopiowane? || Elode, touch


 Przedzierając się przez zaspy śniegu, brnąc pośród szalejącego orkanu wracam do blogosfery! Raz jeszcze przepraszam za tę przerwę. Jednak nie tracąc czasu od razu zabieram się do roboty i dziś przychodzę do Was z prezentacją czegoś, na co natknęłam się podczas niedawnej wizyty w Biedronce, a co przyprawiło mnie o niemałe zaskoczenie.

12/03/2013

Bieda bez Internetu, czyli gdzie jestem jak mnie nie ma.

Witajcie po dłuższym zastoju. Niestety jeszcze nie powracam w pełni do blogosfery. Jak już zapewne wywnioskowałyście po tytule, zostałam odcięta od sieci, a co za tym idzie, aktywność blogowa została ograniczona do minimum. Przeglądanie sieci w telefonie nie należy do najwygodniejszych, nie mówiąc już o publikowaniu wpisów. Mam jednak nadzieję, że  w najbliższych dniach powrócę do świata (czytaj - będę miała dostęp do Internetu na laptopie) i zaserwuję Wam garść notek, bo pisać jest o czym.
Witam przy okazji nowych obserwatorów! Oby ta przerwa Was nie zniechęciła do odwiedzania tego miejsca.

Pozdrawiam ciepło, klamarta.

11/26/2013

50 faktów o mnie



 Jakiś czas temu blogosferę zalała fala odpowiedzi na ten tag. Chętnie czytałam informacje o Was, dlatego dziś postanowiłam stworzyć listę 50 faktów na mój temat. Muszę przyznać, że nie było łatwo. Mniej więcej w połowie dodawanie każdej kolejne pozycji było coraz trudniejsze. Ale udało się. Mam nadzieję, że dobrniecie do końca i nie zanudzicie się w trakcie.

11/22/2013

Klasyk z Rossmanna - podejście drugie ||Synergen, puder antybakteryjny


Tak to jest, kiedy za blogowanie bierze się osoba mająca znikome pojęcie na temat HTML i kwestii z tym związanych - musi dodawać wpisy po dwa razy. Jakiś czas temu już pojawiła się moja opinia na temat pudru antybakteryjnego Synergen. A wraz z nią na bloga trafił jakiś niezidentyfikowany obiekt, którego żadnym znanym mi sposobem nie mogłam się pozbyć, dlatego recenzja musiała zniknąć. Postanowiłam jednak, że spróbuję ją odtworzyć choćby dlatego, iż jeden z najbardziej kultowych produktów tej drogerii w moim odczuciu nie okazał się takim, jakim wiele blogerek go opisywało. Zapraszam raz jeszcze na recenzję!

11/17/2013

Tydzień w zdjęciach #8



Systematyczność w publikowaniu postów z tej serii niestety wygląda u mnie kiepsko, za co Was przepraszam. Zdarzało się tak, że jeśli już nawet przypomniałam sobie o pyknięciu zdjęcia, to finalnie okazywało się, że nie ma wystarczającej ich ilości i najzwyczajniej nie mam Wam co pokazać. Ciężko u mnie z robieniem zdjęć w zwyczajnych sytuacjach, utrwalaniem przedmiotów, miejsc, zdarzeń. Podejrzewam, że jeśli kiedykolwiek powstałby mój profil na Instagramie, to świeciłby pustkami i wiałoby na kilometr zakurzoną nudą.
Niemniej jednak postanowiłam, że czas najwyższy wziąć się za odświeżenie tej serii na blogu. Pomoże mi w tym mam nadzieje moje nowe cacko, czyli mój pierwszy ever smartfon. Tak, do tej pory byłam 100 lat za cywilizacją i nadal używałam starej jak świat Nokii z klasyczną klawiaturą (nawiasem mówiąc marce tej pozostałam wierna i sięgnęłam po Lumię). Zapraszam Was zatem na mój tydzień w zdjęciach.

11/16/2013

Kolejna akcja -40% w drogeriach Rossmann, czyli idealna okazja do uzupełnienie braków i... wydania sporej ilości gotówki


Nie ma litości. Po raz kolejny Rossmann postanowił wyciągnąć sporą ilość gotówki z naszych portfeli i ogłosił akcję -40% na kolorówkę. Zgodnie z informacjami, które od kilku dni krążą w sieci, promocja będzie odbywała się w dniach 22-28 listopada. Na wielu blogach pojawiły się już listy planowanych zakupów. Ja również uzbierałam parę produktów, które przy tej okazji uzupełnią moją kosmetyczkę. Czas tej akcji idealnie zbiegł się z czasem, kiedy to mój aktualny podkład zaczyna dobiegać dna, podobnie z pudrem. A jako że w ostatnich tygodniach nie dokonywałam żadnych lakierowych zakupów, to i parę buteleczek wpadnie zapewne do koszyka. Oto, co wpadło mi w oko podczas sporządzania listy.