Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L'Oreal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L'Oreal. Pokaż wszystkie posty

10/19/2012

L`Oreal, Elseve Arginine Resist x3, Szampon wzmacniający

Od pewnego czasu walczę dzielnie z wypadaniem włosów. Z moich obserwacji wynika, że niestety ubyło ich drastycznie wiele, co muszę przyznać, coraz bardziej mnie martwi. Dlatego też, wybierając szampon do włosów, sięgnęłam po nowość formy L'Oreal, stworzoną dla potrzeb właśnie takich osób jak ja,  Elseve Arginine Resist x3 z argininą i proteiną(a właściwie jej pochodną) dla włosów osłabionych z tendencją do wypadania.



W skład owej serii wchodzą jeszcze, oprócz szamponu, pielęgnacyjna terapia wzmacniająca bez spłukiwania, natychmiastowa kuracja wzmacniająca, odżywka wzmacniająca oraz maska z serum wzmacniającym.
Każdy z wspomnianych kosmetyków zawiera dwa składniki, mające pomóc nam w walce z osłabieniem i wypadaniem włosów. A są to:
1. ARGININA - kluczowy aminokwas o podstawowym znaczeniu dla struktury włókna włosa. Dzięki swym właściwościom pobudzającym mikrokrążenie w skórze głowy pomaga zoptymalizować procesy przyswajania składników odżywczych na poziomie cebulek włosów. Odżywia cebulki i stymuluje aktywność komórek leżących u podstaw procesów tworzenia się łodyg włosów. Bez argininy włosy przestają rosnąć.
2. PROTEINA(jej pochodna) łączy się z włóknem włosa i natychmiast wnika w głąb aby wzmocnić włosy osłabione.                                                               
źródło: lorealparis.pl oraz inf. zawarte na etykiecie szamponu


  
Szampon dostępny jest w dwóch wariantach pojemnościowych: 250 i  400ml. Cena mniejszego opakowania to ok.13zł, dużego - 17zł. Ja posiadałam wersję 400ml i zakupiłam ją w Biedronce na początku sierpnia za 10,99zł.

Kosmetyk ten jest naprawdę bardzo wydajny. Tj. pisałam, kupiłam go w dniu rozpoczęcia legendarnej promocji w Biedronce, a było to 1 sierpnia. Używałam go 2/3 razy w tygodniu, bo z taką częstotliwością myję włosy. Doskonale wszystkim znany dźwięk, kiedy to w butelce nie ma już ani mililitra szamponu usłyszałam jakiś tydzień temu. Można zatem wywnioskować, że 400ml tego szamponu wystarczyło mi na ok.2,5 miesiąca. Moim zdaniem to bardzo długo, bo używałam już szamponów, które w takiej samej ilości wystarczały ledwo na miesiąc.

Konsystencja tego produktu jest całkiem w porządku, nieco żelowa, dość gęsta, nie przepływa przez palce. Zapach jest przepiękny, delikatny, świeży, jakby owocowy, pozostaje na włosach dość długo. Dobrze się pieni, jednak nie wiem, czy jest to jego zaleta. Pieni się, bo zawiera niezbyt dobre dla włosów i skóry głowy składniki, SLS, itd. O dziwo nie znalazłam żadnego składnika z końcówką -paraben, więc mamy malutki sukces.

                         

Nie podrażnia skóry głowy, nie wywołuje reakcji alergicznej, łupieżu czy swędzenia. Dobrze oczyszcza i odświeża włosy. Nadaje im gładkość, miękkość i blask. Łatwo się rozczesują. Mniej się rozdwajają, kruszą i łamią. Jednak, niestety, nadal wypadają. A przecież zadaniem tego kosmetyku miało być zapobiegnięcie tej sytuacji. Być może lepsze efekty można zauważyć przy stosowaniu kilku kosmetyków z tej serii jednocześnie, bo sam szampon nie daje rady.

Z całą pewnością sięgnę jeszcze po ten szampon, jeśli nie znajdę jakiegoś lepszego produktu. Jednak wtedy zaopatrzę się również w inne kosmetyki z tej serii, by przekonać się, czy razem będą działać jeszcze lepiej.
A może znacie, stosowałyście jakieś produkty, które pomogły Wam opanować nadmierne wypadanie włosów? Jeśli tak - piszcie!




Tymczasem pozdrawiam Was ciepło, klamarta.

8/02/2012

Biedronka, ach Biedronka...

Najnowsza gazetka Biedronki "Moje piękno"(do zobaczenia m.in. tutaj) wzbudziła falę poruszenia wśród Polek, także na blogach. Bo jak tu przejść obojętnie obok kosmetyków Bell (tak trudno dostępnych dla niektórych, w tym dla mnie) już od 2,49zł(pomadka ochronna), czy dwufazówek z Bielendy za 5,99zł? A przecież to nie wszytko.
Także i ja uległam. Najpierw jednak przeszłam od wielkiego zdziwienia, po trwogę(a co, jeśli zabraknie?!), gdy zobaczyłam, że w niektórych Biedronkach postanowili rozpocząć wcześniej i wyłożyli wszystko już w poniedziałek. Co to zakupy potrafią zrobić z człowiekiem... U mnie jednak wszystko poszło zgodnie z planem-promocja rozpoczęła się dopiero wczoraj, tj. zapowiadano w gazetce.
Z rana, kiedy to byłam w sklepie, wielkiego zainteresowania nie widziałam. Później jednak musiało być lepiej, gdyż po południu na próżno było(przynajmniej w Biedronce, w której jeszcze na chwilę wstąpiłam)szukać np. bronzera. Uszczupliła się także gama kolorystyczna lakierów.
Ja miałam listę tego, co chciałam kupić i prawie wszystkie jej punkty zrealizowałam. Po głębszym zastanowieniu nie kupiłam paru rzeczy, gdyż stwierdziłam, że nie są mi aż tak niezbędne.

Do mojego koszyka trafiły:
-róż w odcieniu 2 - 5,99zł
-matowy cień do powiek(brązowy+kremowy) - 7,99zł
-szampon Elseve Arginine Resist X3 - 10,99zł
-chusteczki do higieny intymnej Intimea - 3,99zł
-SkrzypOptima - 9,99zł.




Co do półki Bell - bardzo spodobało mi się, że wszystko jest zapakowane, szczoteczki od mascar są ułożone oddzielnie, doskonale je widać, zatem nie ma możliwości obmacania wszystkiego, pod pretekstem, że "nie widać". Moim zdaniem powinno się pomyśleć, nad tym, aby tusze każdej firmy były tak pakowane.






Podsumowując - jestem zadowolona, że udało mi się kupić to, co zamierzałam. Być może jeszcze coś w najbliższym czasie dokupię, jednak na razie mam wszystko, czego potrzebuję.
A Wy? Jeszcze przed zakupami, czy już po? A może nic nie wpadło Wam w oko, nic Was nie zainteresowało?

Pozdrawiam, K.