8/08/2013

Kolejny ulubieniec wśród szamponów do włosów

Jakiś czas temu dostałam parę próbek wtedy jeszcze nowości Nivea, szamponu odbudowującego Long Repair. Zainteresował mnie na tyle, że kupiłam pełnowymiarowe opakowanie, "zdradzając" mojego dotychczasowego ulubieńca *klik*, czyli Garnier Fructis Grapefruit Tonic. Czy owa zmiana wyszła moim włosom na dobre? Zapraszam na dzisiejszą recenzję.


                                    Pojemność                                  

250ml / 400ml

                                         Cena                                      

ok.9zł za mniejszą butelkę / ok.13zł za większą

Bardzo często produkt ten jest dostępny w cenie promocyjnej 8,99zł za 400ml w Carrefour, dlatego warto śledzić gazetki reklamowe tego supermarketu.

                                        Skład                                      



                                 Od producenta                                 


Pielęgnuje i odbudowuje włosy od nasady aż po końcówki dzięki płynnej keratynie i olejkowi babassu.
Produkt przeznaczony do włosów długich, łamliwych, rozdwajających się.

Działanie

NIVEA® long repair szampon pozwoli wydobyć siłę, gładkość i elastyczność Twoich włosów na całej ich długości, od nasady aż po same końce. Pielęgnująca formuła z olejkiem babassu:
  • wzmacnia włosy już od nasady
  • odbudowuje strukturę włosów na całej długości, zapewniając im blask i elastyczność
  • chroni końcówki włosów

    Źródło: www.nivea.pl

                                           Moja opinia                                      
Tak jak już wspomniałam szampon ten od niemal pierwszego użycia przypadł mi do gustu. Także po zużyciu prawie całej zawartości 400ml butelki moje zdanie o nim pozostaje niezmienne - jest świetny! Ma bardzo ładny, delikatny zapach, który, co ważne, pozostaje na włosach jeszcze długo po myciu, nie znika wraz z pianą już w trakcie spłukiwania. Jego konsystencję określiłabym jako kremowo-żelową, nie jest zbyt rzadki, nie przepływa przez palce. Dobrze się pieni, jednak to niestety zasługa SLS obecnych w składzie na wysokiej pozycji. Na szczęście także te dobre dla skóry i włosów składniki widnieją na tej liście dość wysoko.



Moje włosy (wysuszone i osłabione przez traktowanie ich suszarką i prostownicą), umyte tym szamponem są sypkie, miękkie i przyjemne w dotyku. Przepięknie pachną. Są błyszczące i wyglądają zdrowiej. Ich łamliwość jest zdecydowanie ograniczona. Końcówki nie rozdwajają się w zastraszającym tempie, jest ich niewiele. Byłoby kłamstwem stwierdzenie, że wyglądają tak dobrze, jak po użyciu odżywki. Jednak nawet bez niej łatwo się rozczesują, nie plączą. Zachowują świeżość przez 3-4 dni, co przy moich nieco przetłuszczających się przy skórze włosach jest dobrym rezultatem.
Szampon nie podrażnia skóry głowy. Nie wywołuje łupieżu. Jest wydajny - przy częstotliwości mycia włosów 2-3 razy na tydzień duża butelka wystarcza mi na ok. 1,5 miesiąca.



                                        Podsumowanie                                       

Szampon ten będę używać przemiennie z kosmetykiem Garnier Fructis. Cieszę się, że miałam możliwość przetestowania go, nim sięgnęłam po pełnowymiarowe opakowanie. Sądzę, że gdyby nie to sama nie zdecydowałabym się na zakup akurat tego szamponu, ponieważ wcześniej produkty do włosów Nivea nie szczególnie mnie zachwycały. Tym razem zostałam mile zaskoczona. Mam jeszcze ochotę na odżywkę z tej serii, gdyż wiele pozytywnych opinii krąży na jej temat.

Używałyście tego szamponu bądź odżywki Nivea Long Repair?

Pozdrawiam, klamarta.

6 komentarzy:

  1. Miałam odżywkę z tej serii, muszę wypróbować szampon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co sądzisz o tej odżywce? Jest ok?

      Usuń
  2. Nie kusi mnie, bo wolę szampony bez SLS i silikonów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie chyba nawet SLS i silikony w tym przypadku nie odstraszą. Do czasu aż znajdę kolejnego ulubieńca oczywiście.;)

      Usuń
  3. Ja tam lubię tą odżywkę :) Ma przyjemy zapach, a SLSy może miec :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chcę ją przetestować. Mam nadzieję, że u mnie również się sprawdzi.

      Usuń