10/16/2014

ŚWIETNY KOSMETYK DO ZABEZPIECZANIA WŁOSÓW PRZED WYSOKĄ TEMPERATURĄ | MARION, SERUM TERMOOCHRONNE


Mimo że włosy suszę i prostuję bardzo często, to z produktami termoochronnymi nie było mi dotychczas po drodze. Krótka, acz tragiczna w skutkach przygoda ze sprayem Dove sprawiła, że przez bardzo długi czas nawet nie zerkałam na półki z kosmetykami przeznaczonymi do ochrony włosów przez zbyt wysoka temperaturą. Nadszedł jednak moment, gdy wysuszone na wiór, rozdwojone końce zaczęły przeszkadzać mi na tyle, że w głowie pojawiła się myśl "potrzebne coś termoochronnego, od zaraz!".

9/21/2014

O RÓŻU, KTÓRY SKRADŁ MOJE SERCE || CLINIQUE, 04 PLUM POP


Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. Ile wydarzyło się w moim życiu od momentu publikacji ostatniego posta! Nie chcę jednak zanudzać Was mniej lub bardziej istotnymi historyjkami, dlatego od razu przejdę do rzeczy. Bo dziś jest o czym pisać. Cudeńko, które widzicie powyżej to najpiękniejszy róż, jaki miałam w rękach. Począwszy od opakowania, po tłoczenie aż po kolor - ideał. Znalazł się u mnie dzięki Krzykli, którą z tego miejsca gorąco pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję. :) Same przyznajcie, czyż nie jest piękny?

8/23/2014

WSZYSTKO PIĘKNIE, TYLKO GDZIE TEN MAT? || UNDER20, KREM BB

Wraz z początkiem lata stwierdziłam, że ciężkie, kryjące podkłady coraz mniej zaczynają odpowiadać mi na co dzień. Koniec końców i tak wszystko po kilku godzinach spływa ze skóry. Mimo wszystko nie chciałam  rezygnować całkowicie z makijażu. Doskonałym wyjściem zatem mógł okazać się krem BB, który przy jednoczesnym maskowaniu niedoskonałości i wyrównywaniu kolorytu, miałby lekką formułę. Niestety ogromna część dostępnych na naszym rynku kremów BB ma bardzo ubogą paletę odcieni, wśród których ciężko znaleźć coś dla osób o jasnej karnacji. Z pomocą przyszło Under20.  Czy multifunkcyjny antybakteryjny krem BB spełnił moje oczekiwania?

8/11/2014

M JAK MIŁOŚĆ, MAUKOWA MIŁOŚĆ || ZIAJA, ŻEL NORMALIZUJĄCY DO MYCIA TWARZY

Kosmetyki z serii liście manuka marki Ziaja szturmem podbiły blogosferę. Nie pamiętam, aby w ostatnim czasie jakaś linia kosmetyków była aż tak popularna zanim jeszcze na dobre weszła na rynek. Ja też nie przeszłam obojętnie obok tej nowości. Ziaja kojarzy mi się z dobrymi i tanimi produktami, a ta seria wydała mi się wprost stworzona dla mojej skóry. Po przejrzeniu całej oferty najbardziej zaintrygował mnie bohater dzisiejszego posta - żel myjący normalizujący na dzień/na noc. Mała wycieczka po niemal wszystkich aptekach oraz drogeriach w mieście - znalazłam, sprawdziłam, pokochałam.

7/29/2014

MAM NOWEGO KRÓLA MATU || PAESE, PUDER BAMBUSOWY Z JEDWABIEM

Puder matujący to obowiązkowa pozycja w mojej kosmetyczce. Bez niego nie byłabym w stanie utrzymać mojej cery w ryzach, sebum zalewałoby mnie potężną falą, niszcząc cały makijaż. Do niedawna byłam wierna marce Rimmel i ich Stay Matte. Jednak kiedy przy czwartym bądź piątym opakowaniu zaczął spisywać się coraz słabiej, stwierdziłam, że czas na zmianę. Miejsce dotychczasowego ulubieńca zajął puder bambusowy z jedwabiem Paese. Czy okazał się godnym następcą SM?

7/24/2014

RÓŻOWA ZEBRA || QUIZ, SAFARI

Bardzo rzadko można zobaczyć neonowe kolory na moich paznokciach. Jednak kiedy będzie na nie lepsza pora, jeśli nie latem, w wakacje? Odcień, który wybrałam tym razem naprawdę rzuca się w oczy. Agresywny, neonowy róż za kilka złotych, czyli lakier Safari. Przed państwem różowa... zebra!

7/20/2014

KOLASTYNA MOISTURE 20+, KREM MATUJĄCO - NAWILŻAJĄCY

Znalezienie idealnego kremu, który oprócz nawilżenia skóry bez pozostawiania tłustego filmu będzie też dobrą bazą pod makijaż to naprawdę ciężka sprawa. Zwłaszcza, jeśli tak jak ja jest się posiadaczką cery problematycznej. Bohater dzisiejszej recenzji zaintrygował mnie od samego początku. Matuje i nawilża w jednym? W takim razie to coś dla mnie. Jak te obietnice wyglądają w rzeczywistości?

7/15/2014

KOSMETYCZNE MUST HAVE - AKTUALIZACJA CHCIEJLISTY

Wraz z upływem czasu z mojej listy kosmetyków i akcesoriów, które muszę mieć wykreślałam kolejne pozycje. Te, które jak dotąd nie zostały "odhaczone" i wciąż się u mnie nie znalazły w sporej części zostały zastąpione przez inne, jak choćby oryginalny Tangle Teezer (tak, ja też padłam ofiarą Biedronkowej promocji i kupiłam podróbkę w zestawie z kapsułkami ze skrzypem ☺). Tworząc poprzedni spis umieściłam też na nim kosmetyki wtedy będące nowościami, a dziś zbierające niezbyt pochlebne recenzje, stąd ich automatyczne wykreślenie z listy. Przyszedł zatem czas na jej aktualizację.