9/23/2012

Bell Fashion&Matt Eyeshadows 501

Niestety nie należę do osób mających smykałkę do posługiwania się cieniami, odpowiedniego nakładania ich, łączenia i tworzenia małych dzieł sztuki na powiekach. Dlatego zazwyczaj ograniczam się do podkreślenia zagłębienia powieki lub roztarcia cieniami kredki,  używając dość ograniczonej palety kolorów, w której skład wchodzą m.in. dwa matowe cienie Bell.

W skład serii Fashion&Matt wchodzi 7 kombinacji kolorystycznych od nr 501 do 507. Każda paletka zawiera dwa odcienie. Paletka z numerem 501, którą posiadam, to duet beżu i brązu. Pozostałe połączenia możecie zobaczyć *tutaj*.
Pudełeczko wyposażone jest w mały aplikator z gąbki, szerszy z jednej strony, węższy z drugiej.

Cienie są bardzo dobrze zmielone, gładkie i miękkie. Aplikują się łatwo. Pokrywają powiekę równomiernym odcieniem. Są dość dobrze napigmentowane, jednak możemy dowolnie stopniować natężenie koloru, poprzez aplikowanie większej bądź mniejszej ilości cienia. Doskonale łączą się zarówno ze sobą jak i cieniami innych firm. Utrzymują się długo, nie osypują się, nie zbierają się w zagłębieniu powieki. Są doskonałą bazą dla kredki bądź eye-linera, przedłużają ich trwałość. Nie podrażniają oczu ani skóry wokół nich. Ich demakijaż nie sprawia większego kłopotu.
Podsumowując - cienie Bell z serii Fashion&Matt to bardzo dobry kosmetyk. Kiedy już opanuję sztukę wykonywania bardziej skomplikowanego makijażu oka cieniami, z całą pewnością zaopatrzę się w inne kombinacje kolorystyczne.

W sklepie internetowym Bell ich cena wynosi 11zł. Mój egzemplarz kupiłam w Biedronce za 7,99 zł.









6 komentarzy:

  1. Mam te cienie, nawet te same kolorki i jestem z nich zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobra jakość w przystępnej cenie - jak tu nie być zadowolonym? :)

      Usuń
  2. Takie uniwersalne zestawienie kolorów, zawsze się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny duecik, ja też mam te cienie, tylko w zieleniach, z niebieskim i chyba nawet te co ty:)
    tylko te niebieskie mi się strasznie rozmazały po połowie twarzy, nie wiem czemu, ale może tutaj była zła technika użyta;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z tą kombinacją kolorów nie mam kłopotów i nawet moja nieudolna technika aplikowania nie sprawia, że się osypują bądź rozmazują.

      Usuń